Podróżowanie w pojedynkę wciąż budzi skrajne emocje. Dla jednych to spełnienie marzeń o pełnej niezależności, dla innych – wizja samotnych posiłków, zagubienia w obcym mieście i braku kogoś, z kim można dzielić wrażenia. Tymczasem wyjazd solo potrafi przewrócić do góry nogami sposób, w jaki patrzymy na świat i samych siebie. Szczególnie Europa, ze swoją gęstą siecią połączeń, różnorodnością kultur i względnym bezpieczeństwem, sprzyja takim wyprawom. Największą zaletą podróży solo jest wolność decyzji. Nikt nie marudzi, że za wcześnie wstajemy, za długo spacerujemy czy za krótko siedzimy w kawiarni. Możemy spontanicznie zmienić plany, wydłużyć pobyt w mieście, które nas zauroczyło, albo skrócić wizytę tam, gdzie nie czujemy się dobrze. Taki sposób podróżowania wymaga wprawdzie większej odpowiedzialności, bo wszystko jest na naszej głowie, ale w zamian daje wyjątkowe poczucie sprawczości. Planowanie trasy po Europie solo warto zacząć od zastanowienia się, na czym najbardziej nam zależy. Czy chcemy zwiedzać muzea i zabytki, chodzić po górach, poznawać lokalną kuchnię, czy może po prostu snuć się po ulicach i obserwować codzienne życie mieszkańców? Od odpowiedzi na te pytania zależy, czy wybierzemy wielkie metropolie, małe miasteczka, regiony nadmorskie czy górskie szlaki. Dzięki tanim liniom lotniczym i rozwiniętej sieci kolejowej można stosunkowo łatwo przemieszczać się między krajami. Kwestie praktyczne są ważne, ale nie powinny przytłaczać. Warto zadbać o podstawowe ubezpieczenie, dostęp do internetu, kopie dokumentów zapisane w chmurze i kilka kontaktów alarmowych. Przyda się też podstawowy zasób słów w językach, z którymi możemy się spotkać: „dzień dobry”, „dziękuję”, „przepraszam”, „pomocy” i „gdzie jest dworzec” potrafią bardzo ułatwić życie. Resztę zawsze można dopowiedzieć gestami, uśmiechem i translatorami w telefonie. W pewnym momencie, przygotowując się do wyjazdu, wiele osób szuka sprawdzonego źródła informacji praktycznych, takich jak rozkłady jazdy, wskazówki dotyczące bezpieczeństwa, opisy szlaków czy propozycje jednodniowych wycieczek, i wtedy bardzo pomocny bywa przejrzyście przygotowany serwis z instrukcjami który pozwala krok po kroku zaplanować trasę tak, by nie przeoczyć kluczowych szczegółów. Podróżowanie solo ma też wymiar psychologiczny. Kiedy nie mamy obok siebie znajomej osoby, szybciej nawiązujemy kontakt z lokalnymi mieszkańcami i innymi podróżnikami. Rozmowa w hostelu, wspólny stolik w zatłoczonej kawiarni, pytanie o drogę – wszystko to może przerodzić się w krótką, ale intensywną znajomość albo w przyjaźń na lata. Uczymy się ufać sobie, ale też ludziom, którzy nas otaczają, jednocześnie zachowując zdrowy rozsądek. Nie można też pominąć momentów trudniejszych: zgubiony bilet, spóźniony pociąg, bariera językowa, gorszy dzień, kiedy wszystko idzie nie tak. W podróży solo nie ma na kogo zrzucić frustracji, trzeba samodzielnie poszukać rozwiązania i wsparcia. To właśnie wtedy buduje się wewnętrzna siła, której często brakuje w codziennym, przewidywalnym życiu. Po powrocie do domu wiele sytuacji, które wcześniej wydawały się stresujące, przestaje robić takie wrażenie. Z czasem podróże w pojedynkę przestają być wielkim wyzwaniem, a stają się naturalnym wyborem za każdym razem, gdy chcemy naprawdę odpocząć, poukładać myśli czy po prostu przeżyć coś wyjątkowego na własnych zasadach. Europa okazuje się wtedy niekończącą się mozaiką miejsc, do których zawsze można wrócić – tym razem może już z kimś bliskim, komu pokażemy zakątki odkryte kiedyś zupełnie samemu.